Co to jest hipnoporód?

Co to jest hipnoporód?

Co oznacza hipnoporód?

Hipnoporód to umiejętność zastosowania w trakcie porodu technik głębokiej relaksacji, która obniża częstotliwość fal mózgowych. Hipnoporód pozwala kobiecemu ciału wykorzystać pełen swój potencjał aby naturalnymi zasobami organizm mógł regulować postęp porodu.

Postęp porodu to:

odpowiednia gra hormonalna,
częstotliwość fal mózgowych,
właściwe pobudzenie układu nerwowego,
odpowiedni oddech…

Do tego nie przypadkowe miejsce, ludzie, dźwięki, zapachy, dotyk…

Czynników wpływających na postęp porodu i jego jakość jest bardzo dużo. Na szczęście nie musimy się tym zamartwiać i stresować, a wręcz nie powinnyśmy. Same te obawy już w ciąży odsuwają nas od dobrego przeżywania swojego porodu.

I tutaj z pomocą przychodzą techniki hipnoporodu, czyli praktykowana w ciąży głęboka relaksacja. Praca na podświadomości, nauka wspierających kobietę zachowań i eliminacja autodestrukcyjnych nawyków i odruchów.

Praca na podświadomości to nowe bodźce dla układu nerwowego, który zarządza naszym ciałem, mózgiem, mięśniami, hormonami w sposób bezpośredni jak i pośredni. Dzięki temu uczymy się nowych możliwości reakcji i odpowiedzi na bodźce ze świata zewnętrznego i wewnętrznego. Dodatkowo jedynie poprzez praktykowanie tych technik przez dłuższy czas nabywamy nowe, wspierające nas wzorce, które stają się wspierającym nas nawykiem. Uczymy się zarządzać reakcjami oraz emocjami, odczuciami, pragnieniami i lękami w taki sposób aby wspierać swój organizm oraz dziecko.

Nieświadomy umysł odpowiada za emocje, pamięć długotrwałą i wyobraźnię. Wyobraźnia jest niezwykle potężna w wywoływaniu emocji i reakcji, dlatego warto ją używać pozytywnie.

Celem hipnoporodu jest ponowne, zweryfikowane przez nas i korzystne dla nas zakodowanie naszej podświadomości. Chodzi o to aby dać sobie czas na efekty poprzez systematyczną praktykę w ciąży, oswoić lęki, zaufać sobie i w pełnym spokoju i wyciszeniu przeżyć swój piękny poród.

hipnoporód

Na czym polega hipnoporód?

Hipnoporód to wykorzystanie słów do tego aby wprowadzać osobę w stan głębokiego relaksu, stan świadomości podobny do snu. Kiedy jesteśmy bardzo zrelaksowani „usypia” świadoma część naszego umysłu, odpowiadająca za zdolności krytyczne, wnikliwość, skupienie, czujność, kontrolę, koncentrację. W takim stanie nieświadoma część naszego umysłu może przyjmować korzystne dla nas sugestie.

Stan najgłębszego relaksu na najniższej częstotliwości fal mózgowych zbliżony jest do stanu snu. Wtedy nasza podświadomość jest najbardziej podatna na sugestie. Warto jednak wiedzieć, że nasz podświadomy umysł zaakceptuje jedynie to co jest dla nas korzystne, nigdy nie zaakceptuje i nie przyjmie żadnych negatywnych sugestii.

Każda hipnoza to autohipnoza. Nawet najbardziej zrelaksowanej osobie nie da się „wmówić” czegoś, w co ta osoba nie wierzy. Wszystkie pozytywne sugestie zostaną przez osobę kodowane w podświadomości, tylko wtedy kiedy świadomy umysł będzie tym słowom ufał i będzie mógł się wtedy wyciszyć, wycofać na drugi plan. Dlatego przekaz, który niosą za sobą słowa wprowadzające Cię w stan głębokiego relaksu zadziałają jedynie wtedy kiedy, będą zgodne z Twoimi przekonaniami i wartościami. W przeciwnym razie świadomy umysł nie pozwoli tobie wejść w relaks i sugestie, ponieważ mózg wciąż będzie funkcjonował w wyższych częstotliwościach fal mózgowych.

I z tego powodu potrzebujemy wiedzy na temat swojego ciała i fizjologi porodu, a także działania naszego mózgu i innych układów biorących udział w porodzie. Nie po to aby to wszystko zapamiętać. Po to aby poznać, zobaczyć logikę, zaufać i pozbyć się niepewności. Na tym poziomie zaufania wystarczy nam tylko odpuścić, poddać się naturalnemu i fizjologicznemu procesowi rodzenia, który wcale nie musi być trudny, bolesny i nieskończenie długi.

Istnieje powszechna i bardzo silna negatywna percepcja porodu, która jest nieuzasadniona w krajach rozwiniętych. Ból porodu, który często jest niepotrzebny, ale niestety zbyt często prawdziwy. Ta negatywna percepcja może prowadzić do oczekiwania, antycypowania problemów, których dana osoba chce uniknąć. Logiczne myślenie nie zmieni tego ale hipnoza tak. Po zmianie percepcji, którą ułatwia hipnoza oraz po wyjaśnieniu faktów logicznych, medycznych i fizjologicznych, można zaobserwować w osobie całkowitą zmianę podejścia, która ma fizyczny wpływ na ciało, więc obie się uzupełniają i współpracują.

Nauczane techniki, takiej jak oddychanie, wizualizacja i ruch są bardzo ważne i wzmacniają pozytywne nastawienie umysłu, ale same często nie wpłyną na korzystną percepcje, co jest kluczem do spełnionego porodu.” – z podręcznika hipnobirthing poland

Jest to całkowicie możliwe aby kobieta/para usunęła negatywny program strachu przed porodem i zastąpiła go pozytywną i piękną wizją, jakże ważnego wydarzenia z perspektywy całej rodziny.

Wizja spokojnego, łatwego i przyjemnego porodu jest w zasięgu każdej kobiety, Twoim również!

Ćwiczenia w ciąży

Ćwiczenia w ciąży

Zastanawiasz się jakie ćwiczenia w ciąży możesz bezpiecznie wykonywać? Temat nie jest oczywisty, bo dostępne informacje są bardzo różne, a nawet bywają wykluczające się wzajemnie.

Oczywiście nie ma jednakowej odpowiedzi dla każdego przypadku. Pamiętaj, że w zasadzie każde decyzje dobrze podejmować w sposób spersonalizowany pod Ciebie. Od wielu kwestii będzie zależało czy wskazana jest aktywność, i jakie ćwiczenia w ciąży będą odpowiednie dla Ciebie.

Pamiętaj też, że w przypadku jakichkolwiek przeciwwskazań do aktywności fizycznej nie oznacza to że powinnaś zrezygnować z praktyki i ruchu! Oczywiście najlepszym rozwiązaniem w takim przypadku będzie indywidualna konsultacja z trenerem, który dobierze odpowiednie ćwiczenia dla Ciebie.

Najbardziej ryzykowny jest brak aktywności fizycznej w ciąży, dlatego, że zarówno Twoje ciało i Dzidziuś potrzebują stymulacji ruchowej i grawitacyjnej aby Twoje kroczę dojrzewało do uwolnienia dziecka, robiło maluszkowi coraz więcej miejsca coraz niżej. Bez tych bodźców, naturalne rozpoczęcie porodu może być bardzo utrudnione a czasem niewykonalne dla ciała.

Cel aktywności fizycznej w ciąży:

Cele ciężarnej mogą być różne, ale ciąża ma bardzo duży wpływ na organizm kobiety więc dobrze zweryfikować swoje cele pod kątem wspierania go w tym szczególnym okresie. Poddane próbie zostają prawie wszystkie układy, nasze ciało ma niezłą robotę do wykonania – właśnie zaczęło tworzyć człowieka! Podejdźmy więc do niego z dużą czułością i rozsądkiem. Celem nadrzędnym pracy w ciąży powinien być ruch funkcjonalny, pomagający kobiecie w utrzymaniu ciąży i uwolnieniu dziecka w akcie porodu. Jest to cenna wartość pracy z ciałem podczas ciąży.

Co m.in. mogą dać odpowiednie ćwiczenia:
  1. Układ mięśniowo – stawowy usprawnienie i zwiększenie elastyczności, korekcja postawy, zadbanie o prawidłowe zakresy ruchomości stawów i siły mięśni.
  2. przeciwdziałanie rozstępom skóry
  3.  usprawnienie krążenia, zapobieganie zakrzepom, obrzękom, żylakom
  4. przeciwdziałanie zaparciom
  5. wzmocnienie mięśni dna miednicy
  6. świadomość ciała, które będzie rodzić
  7. przeciwdziałanie otyłości
  8. usprawnienie gospodarki węglowodanowej (cukrzyca ciążowa)
  9. lepsze samopoczucie
  10. tworzenie więzi z dzieckiem
  11. oswojenie się z pracą ciała podczas porodu
  12. przygotowanie do aktywnej współpracy podczas porodu
  13. ukrwienie gruczołów laktacyjnych
  14. samokontrola
  15. stymulacja mózgu płodu
  16. sprawny powrót do formy po porodzie

I na koniec efektem jest wzrost wydolności fizycznej i lepsza tolerancja wysiłkowa – a to zapewne będzie miało duuuuuuuże znaczenie podczas rodzenia.

Jak ćwiczyć?

Przede wszystkim świadomie. Wskazana jest indywidualna ocena stanu zdrowia, samopoczucia. Nie należy się forsować! Nie siła mięśni jest ważna. Wręcz przeciwnie, jeśli Twoje mięśnie będą zbyt silne i spięte od treningu siłowego, będzie dla nich niemożliwym rozluźnić się na sali porodowej.  I odwrotnie – potrzebujemy w końcu sporo siły i niezłej kondycji do urodzenia naszego słodziaka.

Ćwicz przy stałej konsultacji z lekarzem prowadzącym ciążę oraz trenerem prowadzącym zajęcia.

Nie bój się mówić na głos o tym co Ciebie niepokoi. Trener powinien to wiedzieć. Twój komfort jest najważniejszy! Nie bój się też odpoczywać. Jeśli czujesz na zajęciach, że tempo cię przerasta, albo jakaś pozycja jest dla ciebie wyjątkowo niekomfortowa, nie staraj się za wszelką cenę dopasować do grupy. Odpuść, odpocznij, zrelaksuj się. Takie ćwiczenie odpuszczania jest też wspaniałą praktyką pod kątem porodu, gdzie jedno z najważniejszych kwestii to umiejętność poszanowania swoich granic.

Najważniejsza jest miednica.

Najważniejsze ćwiczenia w ciąży to praca z obszarem miednicy. To tutaj jest centrum akcji:) Tutaj też tkwi haczyk bo z jednej strony w czasie ciąży potrzebujemy stabilizacji i wytrzymałości mięśni dna miednicy. Z drugiej strony w czasie porodu potrzebujemy dokładnie odwrotnej pracy rozluźnienia i otwartości całego krocza. I to jest ok, bo dokładnie tak samo żyjemy – chodzimy i utrzymujemy narządy wewnętrzne ułożone na naszym dnie, potem idziemy do toalety i rozluźniamy dno miednicy, otwieramy i wydalamy.

  1. naucz się wykonywać ruchy miednicy na boki, pod siebie i od siebie,
  2. kręć miednicą kółka, ósemki, improwizuj w każdej możliwej dla Ciebie pozycj,
  3. dotykaj się! Serio:) Poznaj zmysłem dotyku swoje ciało, wymacaj kości miednicy, mięśnie. To da Ci dużą świadomość tego co będzie się działo podczas porodu.
Podstawowe potrzeby

Pamiętaj o piciu, sikaniu, odpoczynku – w przypadku tych potrzeb podstawowych idź za impulsem, nie wstrzymuj:)

Teoretycznie brak przeciwwskazać do ćwiczeń w ciąży:

Kobiety aktywne fizycznie przed ciążą mogą ćwiczyć od początku ciąży. Jeśli przed ciążą nie ćwiczyłaś, w niektórych książkach zaleca się rozpocząć w II trymestrze, czyli po 12 tc. Ale w innych książkach przeczytamy, że można pojdjąć się ćwiczeń w ciąży niezależnie od trymestru. Na pewno dobrze było by, żeby to nie były ćwiczenia przypadkowe. Wybieraj treningi grupowe skierowane do kobiet w ciąży. W niektórych przypadkach dobrą opcją jest rozważyć trening indywidualny, szczególnie jeśli coś budzi Twoje obawy.

W każdym trymestrze ciąży ćwiczenia mogą się różnić. Najważniejsze, żebyś pamiętała, że po 36 tygodniu należy się skupić głównie na rozluźnianiu i otwieraniu ciała i głowy do porodu.

Jak często?

ok 3 -5. No ale przecież każdy ruch jest dobry. Możesz np. raz w tygodniu wziąć udział w zajęciach grupowych, raz w tygodniu popływać na basenie. (jeśli nie jesteś zawodowym pływakiem to unikaj kraula).

Najważniejsza jest równowaga pomiędzy świadomym ruchem a świadomym odpoczynkiem.

Sporty wyczynowe zaleca się uprawiać maksymalnie do 15 tygodnia

Przerwij ćwiczenia jeśli:
  1. zaburzenia w oddychaniu, duszności przed aktywnością
  2. ból brzucha
  3.  bóle lub zawroty głowy
  4. krwawienie z dróg rodnych
  5. bóle w klatce piersiowej
  6. słabość mięśni
  7. nagły ból kończyn dolnych
  8. oznaki porodu przedwczesnego – bolesne skurcze macicy
  9. zmiana odczuwalności ruchów płodu
  10. podejrzenie odpłynięcia płynu owodniowego
Kiedy NIE ćwiczyć?
  1. pęknięcie błon płodowych
  2. zagrożenie porodem przedwczesnym
  3. nadciśnienie
  4. skracająca się szyjka
  5. zahamowanie wzrostu płodu
  6. hipotrofia płodu
  7. ciąża wielopłodowa (trojaczki i więcej)
  8. mało/wielowodzie
  9. nieprawidłowe usadowienie łożyska (przy szyjce)
  10. krwawienia
  11. nie wyrównana cukrzyca typu I
  12. choroby tarczycy, sercowo-naczyniowe, płuc

W przypadku zalecenia ograniczenia lub wstrzymania się od aktywności fizycznej zalecane są ćwiczenia oparte na relaksie i nauce odpowiedniego oddechu w treningach indywidualnych. Bezpieczne i pomocne nawet dla kobiet które mają wskazania do leżenia w ciąży. 

Samo ćwiczenie oddechu jest już treningiem. Ja uważam, że najważniejszym treningiem przed porodem. I dostępnym w każdym przypadku.

Mięśnie dna miednicy – jak ćwiczyć

Mięśnie dna miednicy – jak ćwiczyć

Jeśli czereśnie skusiły Ciebie, żeby tutaj zajrzeć to się cieszę, o to mi chodziło. A jak ćwiczyć mięśnie dna miednicy z wisienką przeczytasz poniżej;)

Postaram się zebrać w tym poście informacje na temat tego jak ćwiczyć mięśnie dna miednicy, ale pamiętaj, że najlepszym rozwiązaniem jest dodatkowo skonsultować się ze specjalistą, który spersonalizuje plan ćwiczeń do Twojego indywidualnego przypadku!

Funkcje MDM

Zacznijmy od tego, że nasze mięśnie dna miednicy (MDM) mają dwie funkcje. Po pierwsze i przez większą część czasu utrzymują nasze narządy wewnętrzne na miejscu i organizują się w taki sposób na dnie naszej miednicy, żeby nam interes nie wypadł między nogami. Po drugie, nawet kilka razy dziennie potrzebują zmienić swoją podstawową funkcję na całkiem kontrastową, tzn. muszą rozluźnić się i otworzyć podczas siusiania, wydalania, seksu i porodu. Przy czym poród jest największym otwarciem, dedykowanym jedynie kobietom, cała reszta dotyczy zarówno pań jak i panów. Tak – panowie również mają dno miednicy i mięśnie dna miednicy;)

Zlokalizuj MDM

Jeśli dotkniecie palcami swojego kręgosłupa i zjedziecie na sam jego koniec poczujecie kość guziczną jako ostatni punkt kostny, potem już palce wpadną w miękką strukturę krocza. Gdy dotkniecie swój wzgórek łonowy, znajdziecie spojenie łonowe, a gdy poprowadzicie palce dalej również poczujecie miękką strukturę. Kolejne istotne punkty to nasze dwa guzy kulszowe pod pośladkami.

Pomiędzy tymi czterema punktami przyczepiają się mięśnie dna miednicy, które zawieszone są jak hamak. Jeśli zbadałaś swoje ciało zapewne zwróciłaś uwagę, że jest do dość spory obszar, gdzie jest miękko, nie ma kości, a jednak biorąc pod uwagę naszą spionizowaną sylwetkę i grawitację, wszystkie nasze wnętrzności opierają się właśnie na tym hamaku.

Potrzeby MDM

Aby nasze MDM były w dobrej kondycji muszą zachowywać swoją elastyczność, czyli odpowiednią zdolność do skracania i wydłużania się podczas codziennych czynności. Odpowiednia elastyczność mięśnia wspiera wszystkie jego funkcje i niweluje zaburzenia i dolegliwości takie jak nietrzymanie moczu, bolesne współżycie,obniżenie narządów miednicy mniejszej.

dnomiednicy
Co i jak ćwiczyć?
ODDECH – najważniejsze to dobrze oddychać!

MDM są warstwą równoległą do naszej przepony oddechowej i w ruchu oddechowym współpracują z przeponą poruszając się równolegle do niej. Jeśli  mamy błędne nawyki oddechowe, zaburzenia pojawiają się również w funkcjonowaniu MDM. Mikro urazy podczas każdego oddechu pojawiają się w obrębie mięśni i więzadeł. A ponoć cykl oddechu powtarzamy mniej więcej 17 000 razy dziennie 🙂

Aktywacja i odpoczynek

Ćwicząc mięśnie dna miednicy ważne jest zarówno napinanie obszaru krocza jak i rozluźnianie. Trening nie polega na samym napinaniu. Dobrze jest ćwiczyć synchronicznie z oddechem.

Podczas WDECHU rozluźniamy
Podczas WYDECHU napinamy

Pracujemy wolno i spokojnie zarówno dążąc do napięcia, jak i rozluźnienia nie chcemy gwałtownych ani szybkich ruchów. 3 do 5 sekund na wydech i napięcie. Tutaj można (choć nie trzeba) zostać na 2 sekundy bezdechu. Napięcie maksymalne do jakiego dążymy ćwicząc to ok. 30% maksymalnej siły. Także nie ciśniemy na maksa – to są mięśnie które kurczą się wolno, czyli żeby pracować w pełnym ich potencjale musimy dać im czas i robić to delikatnie. Podczas wdechu, powolutku i spokojnie przed 3 do 5 sekund całkowicie rozluźniamy. Tutaj również można zatrzymać się na 2 sekundy bezdechu w rozluźnieniu. W żadnym razie nie kierujemy siły w drugą stronę, czyli nie przemy!

Aktywacja w 3 płaszczyznach

I tutaj mamy wisienkę:) Ale najpierw: zacznij aktywację od guzów kulszowych – jakbyś chciała zbliżyć je do siebie, trochę tak jak powstrzymujesz puszczenie bączka. Potem zbliż kość łonową do kości ogonowej – wyobraź sobie, że chcesz zmarszczyć podpaskę w majtkach. I na koniec wisienki – są dwie do wzięcia podczas każdego wydechu. Jedną chwytasz odbytem, drugą pochwą. Wszystkie trzy czynności robisz po kolei na jednym wydechu, a potem powolutku puszczasz wisienki na wdechu rozluźniając mięśnie.

Ile razy?

Gdzieś czytałam że 100 razy dziennie;) Ale chodzi tak na prawdę o to jaki Ty dokładnie masz problem. Ćwiczyć należy tyle razy, żeby zniwelować daną dolegliwość. W każdym przypadku trening powinien być spersonalizowany, biorąc pod uwagę nawyki oddechowe, posturalne i funkcjonalne. Pamiętaj też, że powyższy trening w sam w sobie najprawdopodobniej nie rozwiąże problemu. To jest początek pracy, po to żeby pobudzić mięśnie, ale tak na prawdę jeszcze poza ich funkcją, czyli jakby w oderwaniu od rzeczywistości. No bo one nie są na potrzebne do zbierania wisienek;) Należało by dołączyć do tych ćwiczeń trening funkcjonalny i mobilizowanie mięśni dna miednicy w ćwiczeniach złożonych i wielostawowych, biorących pod uwagę grawitację. Wtedy dopiero uczymy ciało na nowo, przystosowując je do funkcjonowania w życiu.

Odpowiadając na pytanie – na pewno codziennie, wszędzie tam gdzie funkcja tych mięśni jest potrzebna.

Trzymam kciuki za wasze dna! <3
Julia

 

Krzyk w porodzie – czy jest konieczny?

Krzyk w porodzie – czy jest konieczny?

Krzyk w porodzie – czy jest to potrzebne? Kojarzysz sceny porodowe z filmów? Ja w pierwszych tygodniach ciąży byłam zalana skojarzeniami bólu, strachu, krzyku, przerażenia i traumatycznego przeżycia na skraju wytrzymałości. Takie właśnie przesłanie niosą ze sobą sceny porodu prezentowane na ekranie. Dodatkowo miałam na to nałożony filtr „czego ona się tak drze…?” Też tak masz?

Spokojnie, nie musi być tak źle. Ja ostatecznie wspominam swój poród pozytywnie. Tak, krzyczałam, ale mój krzyk w porodzie był bardzo wspierający cały proces.. Jestem przekonana, że jeśli włożysz pracę i wysiłek w zapoznanie się i zrozumieniem procesu porodu, masz szansę na wspaniałe narodziny. Pełne spokoju, opanowania i pozytywnych doświadczeń z odblokowanymi dźwiękami Twojego ciała.

Zacznijmy od tego, że poród jest czynnością fizjologiczną. Tak samo jak kichanie, kaszlenie, ziewanie, wzdychanie, wydalanie i seks (w pakiecie z orgazmem). I aby ciało mogło zrealizować fizjologiczną potrzebę muszą być spełnione odpowiednie warunki.

Po pierwsze musi być oddech.

Dzięki temu, że robisz wdech za wydechem masz szansę na stworzenie ciśnienia wewnętrznego, które pozwala ciału regulować intensywność „wyrzutu” np. podczas kichania, czy wydalania.

Po drugie hormony.

Jak jest wyrzut adrenaliny to ciężko będzie zrobić kupę, przeżyć orgazm, czy urodzić. Może zauważyłaś, że nawet w trakcie przeziębienia, gdy z nosa leci i głowa boli, jeśli z jakiś powodów musisz stawić się na ważnym spotkani, to ciało się tak mobilizuje, że na godzinę jesteś zdrowa. Ja tak miałam wiele razy. To właśnie robi adrenalina. Wydziela się w sytuacji, gdy za krzakiem czai się tygrys, żeby zorganizować wszelkie zasoby organizmu do walki lub ucieczki. Może dzisiaj nie walczymy z tygrysami, ale sytuacje życia cywilizowanego też generują stresory, a ciało ma wciąż te same mechanizmy i te same hormony. Wniosek jest taki, że nadmiar adrenaliny będzie blokował rozpoczęcie się akcji skurczowej i rozwój porodu.

 

I co z tym głosem?
ból w porodzie
Wyczerpujący krzyk

Jeśli nałożymy adrenalinę, brak zrozumienia procesu, strach i krzyk, będziemy mieć właśnie obraz niczym z filmów. Zobacz jak dużo wyraża sama mina, twarz. Jej napięcia rozlewają się na całym ciele. Łatwo się w tym zapętlić. Nie zgadzasz się na to co czujesz, czujesz zagrożenie, wydziela się adrenalina, rwiesz się do ucieczki, do walki, krzyczysz wołając o pomoc. Całą swoją postawą wyrażasz: „NIEEEE!”

oddech w porodzie
Rozładowujący napięcie i rozluźniający dźwięk

Nie musi tak być, jeśli jesteś merytorycznie i,  co bardzo ważne, również praktycznie przygotowana. Rozumiesz logikę porodu. Wiesz co, po co i dlaczego. Umiesz wesprzeć swoje ciało, psychikę i maluszka. Znasz siebie i wiesz jak się wyregulować aby nie pozwolić na dominację negatywnych odczuć i emocji. Wtedy Twój głos, dźwięk, nawet czasami krzyk w porodzie może być dodatkowym wsparciem, rozładowaniem napięcia, wyrazem rozluźnienia, odpuszczenia.

Podsumowując:

Zauważ, że wszystkie fizjologiczne czynności, wykonywane przez ciało wykorzystują dźwięki. Postaraj się zaobserwować te dźwięki i poczuć ich uwalniająca jakość. Czy podczas robienia kupy, czy podczas kichania, kiedy nie zatykasz nosa. Chcąc nie chcąc jesteś zwierzęciem, ssakiem i rodzisz jak ssak. Poznanie tej strony swojej natury będzie pomocne w porodzie. Uwalniaj dźwięki, nic nie wymuszaj, ale też nie powstrzymuj się „bo nie wypada”. Zobacz jak to jest kaszlnąć na głos, czy ziewnąć i rozdziawić buzię. Bądź czuła dla swoich instynktów i zrozum poprzez świadomą obserwację po co one są w Twoim życiu. Wiele z tego odczujesz również w porodzie. I będziesz wtedy wiedziała co z tym zrobić;)

Poród może być wyjątkowym i pięknym przeżyciem <3

 

Oddech w porodzie cz.1 spokój i swoboda

Oddech w porodzie cz.1 spokój i swoboda

Oddech w porodzie – jaki właściwie powinien być? Jak nauczyć się oddychać dobrze? Co robię źle i dlaczego? Czy to jest trudne i skomplikowane, czy naturalne?

No właśnie – naturalne, co właściwie stoi za tym stwierdzeniem? Skoro poród jest naturalny dla każdego ssaka, to jak to jest, że trzeba się uczyć tak podstawowej sprawy jak oddech w porodzie?… I tak dalej, i tak dalej 🙂 

Pytań może być mnóstwo (i dobrze;)). Ja dziś rozpoczynam rozdział oddechowy na blogu aktywnaciąża. Temat oddechu mnie pasjonuję, więc bardzo się cieszę! A rozpoczynam, bo temat jest obszerny i wielowątkowy i sama nie wiem czy da się go wyczerpać… (Pozdrawiam uczestniczki warsztatów, które dzielnie przez niego przebrnęły:)).

To zaczynamy! 😉

oddech w porodzie
Co jest najważniejsze w temacie oddechu w porodzie?

swoboda i spokój

Co jest najmniej ważne w temacie oddechu w trakcie porodu?

technika

Po co w takim razie technika i kiedy?

Kiedy – w ciąży
Po co1) Żeby nauczyć ciało w ciąży oddychać wydajniej, lepiej jakościowo, efektywniej. Co jak najbardziej sprzyja również ciąży i pozwala czuć się w ciążowym ciele bardziej komfortowo. 2) Żeby ten nowy wzorzec oddechu zakodował się w umyśle do porodu. Po to aby swobodny i spokojny oddech w porodzie korzystał z nowych zakresów, które ciało poznało w ciąży.

oddech w porodzie

To wspaniale, że stawiasz się do ćwiczeń oddechowych w ciąży! Bardzo szybko poczujesz jak wiele możesz zyskać uważnym oddechem dla siebie, swojego ciała, umysłu, ale też dla rosnącego w Twoim brzuszku dzieciątka!

Od czego zacząć?

Najlepiej zacząć od wnikliwej obserwacji tego jak jest. Dobrze byłoby podejść do tego procesu jako do doskonalenia oddechu, a nie zmiany. Bo przecież oddychasz! Co więcej oddech Twój jest na tyle dobry, że utrzymuje Cię przy życiu! Nie ma sensu tego zmieniać;) Jak już będziesz świadoma swojego oddechu, sama zaczniesz znajdywać sposoby na to aby było łatwiej, lżej, prościej i przyjemniej.

Drobne podpowiedzi w drodze do samoświadomości:

Spróbuj poszukać w codziennym funkcjonowaniu odpowiedzi na poniższe pytania. Pamiętaj, że w zależności od sytuacji w jakiej się znajdziesz odpowiedzi mogą się różnić.

  1. Gdy myślę „oddech”, którą część ciała czuje?
  2. Czy lubię oddychać? Kiedy tak, kiedy nie?
  3. Gdzie w ciele czujesz najwięcej oddechu?
  4. Gdzie w ciele czujesz najmniej oddechu?
  5. Jaka jest korelacja napięcia mięśniowego w ciele z oddechem?
  6. Jaki oddech towarzyszy różnym emocjom pojawiającym się w Twoim ciele?
  7. Czym różni się oddech złości od oddechu radości? wrogości od miłości? lęku od ekscytacji? itd…
  8. Nawiązując do odpowiedzi z poprzedniego pytania rozeznaj się i określ świadomie te stany emocjonalne, kiedy czujesz się przyjemnie z oddechem i te kiedy jest odwrotnie.
  9. Zobacz na ile jakość oddechu różni się w zależności  od Twojego nastawienia względem siebie samej. Jak oddychasz kiedy umiesz siebie docenić i ukochać? Jak oddychasz kiedy jesteś na siebie zła, karcisz się, jesteś z siebie niezadowolona?

Może pojawią się Tobie inne ważne pytania, na które znajdziesz ważne i otwierające Twój oddech odpowiedzi;)

Myślę, że musi być to bardzo ciekawa i rozwijająca podróż wgłąb siebie. Tam w sobie znajdziesz wszystkie narzędzia do tego aby Twój oddech w porodzie był dobry dla Ciebie i Maluszka.

W następnym poście będziemy kierować swoją świadomość w stronę określonych wzorców tego jak „powinno się” oddychać. Jednak ta cała technika bez poznania siebie, swoich potrzeb i nawyków, na niewiele może się zdać.

 

Daj znać czy ma to dla Ciebie sens?:)

A jeśli pojawiają się jakieś pytania lub wątpliwości koniecznie się z nami podziel poniżej 😉

Z miłością, Julia